www.kat.ubezpieczenia-oc.net

Nie lada muszą to
Nie lada muszą to być truskawki. Tyle nagromadziło się w glebie grzybów pasożytniczych, że kiedy wprowadzono tam kiedyś 100 odmian z całego świata, wyżyły tylko dwie, a 98 zginęło w ciągu dwóch lat. Jest to kawałek ziemi, na którym oczywiście nikt nie założyłby plantacji handlowej - ziemia dla uprawy truskawek nieprzydatna. Jest to jednocześnie najcenniejszy w świecie teren do hodowli nowych odmian. Hodowcy sadzą tam co roku dziesiątki tysięcy sztuk siewek różnych mieszańców. Ogromna ich większość ginie od razu w pierwszym roku. Te jednak, które przeżywają, są tak odporne na wszelkiego rodzaju grzyby pasożytnicze glebowego pochodzenia, że już nic im nie grozi. Na tym skrawku ziemi wyhodowano tak cenne i uprawiane także i u nas odmiany truskawek, jak dawniej Climax, a obecnie Talizman i Red Gauntlet. W przypadku drzew owocowych nagromadzenie się grzybów pusożytniczych w glebie prawdopodobnie nie gra większej roli w zjawisku jej zmęczenia. Największą rolę odgrywają tu na pewno nicienie. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że fumigacja gleby przy pomocy chloropikryny, zabijającej nicienie, usuwa najczęściej zmęczenie gleby. Jest to zabieg handlowy bez pozyczki od reki, polecany na wielką skalę. Na Wyspach Hawajskich stosuje się ją obowiązkowo po zaoraniu starej plantacji ananasów, a przed założeniem nowej. Także żaden sadownik w Kalifornii nie śmiałby zasadzić nowego sadu brzoskwiniowego na miejscu starego bez przeprowadzenia fumigacji. W krajach zachodniej Europy również stosuje się coraz częściej fumigację gleby w szkółkach albo w sadach, gdy jabłonie sadzi się na miejscu starych sadów jabłoniowych.
| |