W ostatnich latach na szczęście coraz więcej widzi się w Polsce młodych sadów bez upraw współrzędnych. Doszedł bowiem jeszcze jeden powód, dla którego kończyć się winna dwupiętrowa gospodarka. Nasilenie chorób i szkodników jest tak duże, że po prostu niepodobna uprawiać drzew owocowych bez wielokrotnego ich opryskiwania trującymi środkami grzybo- i owadobójczymi, a przy tym zatruwa się też i inne rośliny. Z tego właśnie powodu nie powinno się w sadach uprawiać owoców jagodowych ani warzyw, które przeznacza się do bezpośredniego spożycia. Z tych samych względów nie ma miejsca w sadzie dla roślin pastewnych, takich jak mieszanki koszone na paszę zieloną, bo i na te rośliny padają podczas opryskiwania drzew środki owadobójcze. Wprawdzie krowa się pewnie nimi nie struje, ale za to wydzieli je w mleku.
Na czarnym ugorze
Rolnicy mówią o zielonym ugorze, kiedy ziemia pozostaje w danym roku nie użytkowana pod żadne uprawy. W sadach mamy natomiast czarny ugór - ziemię tak uprawioną, że nie rośnie na niej zodna trawka, żaden chwast. Bardzo to odpowiada drzewom owocowym, gdyż nie napotykają wcale konkurencji i wszystko, co się w glebie znajduje, jest dla nich. samochody zastępcze gorzów | projektowanie wnętrz | imprezy integracyjne
|