Zatrzymaliśmy się na płaskowyżu około 2150 m n.p.m. Ziemia była zupełnie zniszczona przez erozję, bez żadnej roślinności. Opady wynoszą wprawdzie około 450 mm, ale występują tylko latem, nie ma ich wiosną ani jesienią. Jedyną możliwość uprawy roślin daje ściółka kamienna. Aby ją zastosować, trzeba z łożysk wyschłych rzek i strumieni przynieść w koszyczkach na plecach tyle kamieni, żeby móc pokryć nimi powierzchnię ziemi warstwą 10-centymetrową. Nie mniej niż 100 000 ha ziemi w prowincji Kansu pokrywa ściółka kamienna. Daje to wyobrażenie o pracowitości chińskiego chłopa.
Ściółka kamienna w sadach chińskich w prowincji Kansu spełnia podobną rolę jak folia polietylenowa w plantacjach ananasów na Wyspach Hawajskich. Okrywa ziemię, a więc zmniejsza parowanie wody. Nie pozwala na rozrastanie się chwastów, utrzymuje więc idealny czarny ugór wraz ze wszystkimi jego zaletami. Poza tym kamienie, jak czarna folia, nagrzewają się od słońca i stwarzają nad ziemią specjalny, sprzyjający uprawom roślin mikroklimat. Dobrze rosły w ściółce kamiennej grusze i morele, melony, arbuzy i pomidory.
Sady trawą zarosłe
Przed pięćdziesięcioma czy stu laty prawie wszystkie sady naszych przodków były porośnięte murawą, na której często wypasały się gęsi, owce czy krowy. Drzewa nie dawały wiele owocu. W początku XX w. sadownicy odkryli cudowne działanie czarnego ugoru, utrzymywanego wtedy przy pomocy pługa i brony. Zaorano sady, a jeśli w którym została murawa, pokazywano go sobie palcem jako symbol sadowniczego wstecznictwa i zacofania. | |
|